sobota, 14 lutego 2015

Walentynkowe ciacha

Dzisiaj wykorzystujemy białka, które zostały z pączków i kruchych ciastek ;)



Składniki:
1 szklanka białek
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki
1/2 kostki rozpuszczonego masła
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
2 łyżeczki kakao
+1 białko
+cukier puder
+barwnik spożywczy
+marmolada

Białka ubijamy, dodajemy cukier,mąkę z proszkiem do pieczenia, kakao i cynamonem, a na koniec masło. Pieczemy cienki placek na dużej blasze przez około 30 minut w 180 stopniach.

W upieczonym cieście wycinamy serduszka wykrawaczką. Łączymy serduszka w pary sklejając je marmoladą.
Z białka  i cukru pudru robimy lukier królewski - najpierw miksujemy białko dodając do niego powoli cukier puder, aż uznamy, że konsystencja jest mniej więcej w porządku. Później miksujemy do uzyskania błyszczącego lukru. Dodajemy barwnik.
Nasze sklejone ciasteczka dekorujemy lukrem ;)

sobota, 7 lutego 2015

Wiktoria i SHEINSIDE

Oto moje kolejne cudo z SHEINSIDE:




Bluza wykonana jest z miłej w dotyku bawełny. Niestety, ja się w niej topiłam :(
Znalazłam kogoś, kto wygląda w niej zjawiskowo ♥♥♥
Na zdjęciach możecie zobaczyć Wiktorię Meloyan ;)

 (KLIK!)


 (KLIK!)

 (KLIK!)

 (KLIK!)

 (KLIK!)

(KLIK!)






sobota, 24 stycznia 2015

SHEINSIDE - "mała czarna"

Kocham sukienki, więc z SHEINSIDE znów wybrałam sukieneczkę :)  Długo nie mogłam znaleźć "małej czarnej" dla siebie. Oto i ona! Przyszła do mnie w poniedziałek, ale pierwszy raz zobaczyłam ją wczoraj ;)

http://www.sheinside.com/Black-Round-Neck-Sleeveless-Pleated-Flare-Dress-p-163000-cat-1727.html


Sukienka jest dosyć ciężka, raczej nie nadaje się na lato - jest idealna na teraz :)
 Raczej się nie gniecie.
Jest urocza :)

 (KLIK!)

 (KLIK!)

środa, 7 stycznia 2015

Blok czekoladowy

To chyba właśnie to "ciasto" zrobiłam sama jako pierwsze. Ma taką zaletę, że NIE DA SIĘ go zjeść na raz. Chyba wszyscy wiedzą, jak smakuje ;)
Tym razem wersja trochę inna wizualnie, ale smak wciąż ten sam!
Przepis na masę pochodzi z zeszytu mojej mamy :)




Składniki:
400g "niebieskiego" mleka w proszku
3-4 łyżki kakao
100g herbatników
1/2 szklanki wody
125g masła
1,5 szklanki cukru
+ulubione dodatki (rodzynki, orzechy, suszone owoce)*
+do dekoracji: rodzynki, draże czekoladowe itp.**

Mleko mieszamy z kakao. Wodę z masłem i cukrem podgrzewamy, aż się połączą. Odstawiamy z ognia. Dokładnie mieszamy ze "składnikami sypkimi". Dodajemy nasze ulubione dodatki.
Keksówkę wykładamy folią aluminiową lub spożywczą. Spód przykrywamy warstwą herbatników, smarujemy porcją masy czekoladowej, przykrywamy kolejną warstwą ciastek. W ten sam sposób układamy kolejne warstwy, aż do zużycia całej masy. Wierzch wyrównujemy, posypujemy rodzynkami, drażami (lekko je wciskamy). W wolne miejsca możemy wcisnąć kawałki pozostałych herbatników.
Wstawiamy do lodówki na ok.12h.
Smacznego!


*Rodzynki należy sparzyć.
**Na początku planowałam udekorować blok samymi drażami, jednak i bez tego jest wystarczająco słodki ;)


poniedziałek, 5 stycznia 2015

Bezglutenowe kruche ciasteczka

Ostatnio na blogu pojawia się mało wpisów. Publikuję tylko to, co muszę. Przez studia nie mam ani czasu, ani chęci, ani sił. Remont kuchni przekreślił też moje plany na przedświąteczne wypieki. Mam dla Was jednak jeden wspaniały przepis na bezglutenowe ciasteczka.
To właściwie vanillekipferl w wersji bezglutenowej. 
Przepis pochodzi z TEGO bloga. Trafiłam na niego przeglądając francuskie blogi kulinarne :)
Z podanych składników wychodzą 3-4 blachy ciasteczek.




Składniki:
200g mąki ryżowej
50g mąki kukurydzianej
50g mąki ziemniaczanej
250g masła
125g cukru
125g mielonych migdałów
1 cukier waniliowy (lub 1 laska wanilii )
1 jajko
+cukier puder do posypania

Mieszamy ze sobą mąki, cukier, cukier waniliowy i mielone migdały. Dodajemy masło i jajko, i zagniatamy ciasto. Dzielimy je na dwie części i formujemy dwa wałki. Owijamy papierem do pieczenia i wkładamy na godzinę do lodówki.
Rozgrzewamy piekarnik do 180°C.
Po wyjęciu z lodówki, kroimy ciasto na kawałki i formujemy małe rogaliki. Kładziemy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy przez ok.15 minut (do zrumienienia).
Wyjmujemy, przekładamy na metalową kratkę, studzimy.
Oprószamy cukrem pudrem.
Smacznego! ;)


sobota, 3 stycznia 2015

SHEINSIDE - kotki

Moim kolejnym skarbem z SHEINSIDE są wspaniałe legginsy z kotkami na kolanach. Wybrałam je dzięki sugestii Askasu (chyba powinnam zatrudnić ją jako swojego doradcę! :D)
Bałam się trochę rozmiaru uniwersalnego, ale postanowiłam zaryzykować.

http://www.sheinside.com/Black-Slim-Cat-Print-Leggings-p-186576-cat-1871.html


Legginsy są przeurocze :D Są grube, bawełniane, porządnie wykonane. Same plusy!
Uwielbiam je :D



poniedziałek, 29 grudnia 2014

SHEINSIDE - sukienka

Dziś chciałam się Wam pochwalić swoją nową sukienką z SHEINSIDE. Baaaaardzo się bałam, że nie dotrze do mnie przed świętami. 
Kiedy moja Ola powiedziała, że jej sukienka przypomina raczej bluzkę, bałam się dodatkowo, że będzie za krótka. I że będę źle w niej wyglądać. Ale modelka wygląda w niej cudownie!

www.sheinside.com/Navy-Long-Sleeve-Slim-A-Line-Dress-p-186974-cat-1727.html

Na szczęście przesyłka doszła na czas (mimo jednej "nieudanej próby dostarczenia". Polska -.-).
Sukienka jest cudowna, taka milutka! I naprawdę dobrze uszyta. Raczej zimowa i stosunkowo gruba ;) Jestem bardzo na tak! :D No i nie jest za krótka, na szczęście! 
Tak się złożyło, że kilka dni wcześniej kupiłam kryjące bordowe rajstopy, a duuużo wcześniej zrobiłam pierścionek związany z moim ulubionym cyklem ;)

 (KLIK!)

 (KLIK!)

  (KLIK!)

 (KLIK!)